Co powinnaś zrobić zanim spojrzysz w lustro?
Masz w głowie gotową listę swoich niedoskonałości.
Nos (zawsze), nogi, blizna na kolanie pochodząca z czasów z drugiej klasy podstawówki.
Badania pokazują, że traktujemy swoje ciało jak zbiór autonomicznych części, które można oceniać, zmieniać, poprawiać, dostosować do kulturowych standardów.
A gdyby podejść do tematu całościowo?
Ciało jest po to, żebyśmy mogły rano wstać i napić się kawy, jeździć na rowerze, turlać z dziećmi po trawie, głaskać kota (od tego powinnam była zacząć!)
Jeszcze raz: ciało jest po to, żeby głaskać kota, pływać (już bez kota raczej), chodzić na randki, zaśmiewać się na zakupach z przyjaciółką, ćwiczyć jogę, tańczyć.
Ciało pozwala nam robić fajne rzeczy.
Wstań rano, zrób sobie kawę, stań przy oknie, spójrz w słońce, ogrzej się w jego promieniach.
Pomyśl, co dobrego dziś zrobisz dla swojego ciała.
Może pójdziesz pobiegać, albo zrobisz sobie długą kąpiel?
Może będziesz mieć dziś tylko tyle czasu, żeby się przytulić.
Dbaj o siebie, bądź dla siebie czuła, uśmiechaj się do siebie.