„Nie było żadnej specjalnej okazji, jednak zdjęcia dodają mi pewności siebie” - opowieść Gosi

Jest to miejsce, które oddaję moim klientkom, aby opowiedziały Wam o sesjach w Studio Trzy Koty. Dowiecie się tu dlaczego zdecydowały się na sesję, jak ją przeżywały, jak się czuły w jej trakcie i co im to doświadczenie dało.

Gosia mówi, że zdjęcia dodają jej pewności, bo pozwalają spojrzeć na siebie czyimiś oczami. Przeczytajcie o czym jeszcze rozmawiamy.

Wojtek w Gazecie Senior

W roku 2023 Gazeta Senior cyklicznie przedstawiała seniorów, którzy z powodzeniem realizują się w modelingu, reklamie, filmie.

W majowym numerze gazety, jako ilustracja wywiadu przeprowadzonego przez Lindę Matus, pojawiły się zdjęcia, które robiliśmy z Wojtkiem.

Sesja dała mi poczucie, że mogę wszystko - opowieść Marty

Jest to miejsce, które oddaję moim klientkom, aby opowiedziały Wam o sesjach w Studio Trzy Koty. Dowiecie się tu dlaczego zdecydowały się na sesję, jak ją przeżywały, jak się czuły w jej trakcie i co im to doświadczenie dało.

Na pytanie o to, co dała jej sesja, Marta odpowiedziała: poczucie, że mogę wszystko pomimo prawie 50 lat, że w życiu nie ma na nic za późno, że wiek nie stanowi ograniczeń, że przestało mnie obchodzić co myślą o tym inni, że jestem piękna, że to wspaniała zabawa i że na pewno to powtórzę.

“Dear Rysiu, nie wyobrażasz sobie, co dziś widziałam!” - czyli historie, które opowiada się zdjęciami.

Proces tworzenia zdjęcia to nie tylko wciśnięcie spustu migawki. To także etap wyboru i edycji zdjęć, czyli retuszu (bądź ciemni, jeśli komuś dobrze w analogowym świecie płynącym spokojniejszym nurtem).

Na myśl o retuszu zdjęć, pojawia się nam przed oczami: komputer, program i cała masa skomplikowanych narzędzi.

Ten post jest wstępem do tego wszystkiego, co chciałam Wam napisać o swojej fotografii i o tym, jakie przygody emocjonalne i techniczne spotykają mnie przed ekranem komputera z włączonym Adobe Photoshopem.

„Nawet nie waż się być kimś mniej niż Możliwie Najlepszym Sobą!” – czyli marka osobista Bożenki z „Klanu”

„Moda na brzydotę” to bardzo pejoratywne określenie normalności. Jeżeli fakt, że ktoś pokaże swoje zmarszczki, zmęczenie, nieuprasowane ubrania lub bałagan w domu budzi taki sprzeciw, to znaczy, że dotarłyśmy do punktu, w którym normalne aspekty życia stają się patologią.

Joanna i anioły – czyli dlaczego zapominamy o niepamiętaniu.

- Mam wrażenie, że żyjemy tylko po to, żeby pamiętać, żeby stworzyć opowieść. Zwiedzamy, jemy, bawimy się z myślą, że kiedyś o tym opowiemy. Zdjęcia, które robimy, są po to, żeby zaprojektować wspomnienia. Kolekcjonujemy „niezapomniane” momenty. Tu i teraz liczy się tylko dlatego, że przyda się na przyszłość. Nie chciałabyś spróbować choć na chwilę, żyć beztrosko, zupełnie nic nieznaczącymi momentami?

"Baba za kierownicą" - czyli do czego nie nadają się kobiety

Z przebadanych 111 pięciolatek(!) 34 % przynajmniej czasami świadomie ogranicza ilość jedzenia. Aż 28% z nich twierdzi, że chce wyglądać jak Panie w filmach i telewizji.

A Panie w filmach i telewizji mówią nam wszystkim, że mamy „cudnie chudnąć”, że tylko kompletna metamorfoza w programie rozrywkowym może nas „uratować”.

Konsekwencją tego jest to, że aż 81% Polek  w wieku 1017 lat nie ma wysokiej samooceny wyglądu. Na przebadane dziewczynki z 14 krajów, gorsze statystyki, w kwestii wysokiej samooceny dziewczynek w tym wieku ma tylko Japonia (odsetek 93%).

Pułapki mówienia – czyli dlaczego jesteś „za stara na sesję”

Czytam Wasze maile w sprawie sesji a w nich pytania od kobiet w moim wieku: „czy nie jestem za stara na sesję?”

I tak sobie myślę zawsze: „no hej Dziewuszko, ja tam w podartych jeansach i na koncerty i na rower po Berlinie – jak Ty za stara, to i ja. A ja nie zamierzam jeszcze czuć się staro!”

Zastanawia mnie jednak, dlaczego jest w nas takie poczucie, że mamy granice przydatności do pewnych rzeczy?