„Karolina. Zróbmy coś w ruchu”
Tak zaczęła się nasza znajomość: od napisania scenariusza do fotograficznej sesji modowej.
Pracowałyśmy wtedy nad reklamą torebek.
Był kwiecień i było niesamowicie gorąco a Karolina pozowała kilka godzin głównie w kurtkach i futrach.
Dzielna była Dziewuszka.
Właśnie – Dziewuszka.
Teraz pojawiła się u mnie na sesji ciążowej jako przyszła mama.
Cudowna Kobieta z błyskiem w oku i elektryzującą energią.
Przyszła z Dawidem — swoim partnerem.
Wzruszyło mnie obserwowanie jak zgraną i pełną czułości są parą.
Byli pełni wzajemnej miłości i bliskości, z ujmującą nutką niepewności co do nowej sytuacji.
Cieszyli się sobą, byli „tu i teraz”, razem.
Nie mogę się doczekać, aż poznam ich już jako rodziców.