Sesja dała mi poczucie, że mogę wszystko - opowieść Marty

Sesja dała mi poczucie, że mogę wszystko - opowieść Marty

Rozmowa z Martą jest pierwszą z serii rozmów, które przeprowadzam z moimi klientkami, które chcą opowiedzieć o sesji w Studio Trzy Koty i pokazać swoje zdjęcia z tych sesji z w ramach projektu “Widzieć więcej”.

Wszystkie zdjęcia pokazane w tym poście pochodzą sesji Marty w Studio Trzy Koty

Martuś, skąd pojawił się u Ciebie pomysł na sesję? 

Myślę, że to nie był pomysł, że to było przeznaczenie. Przeglądałam Facebooka. Pojawiła się strona Studia i już wiedziałam, że to u Ciebie chcę mieć swoją sesję.

Przypadek? Nie sądzę.

Od dawna przestałam myśleć o moim życiu jako o zbiorze przypadków. Traktuje je jako splot przeznaczeń z jednej strony i świadomych wyborów z drugiej. Choć nie jest to łatwe, bo życie w programach wytyczanych przez rodzinę, szkołę, społeczeństwo często jeszcze się ujawnia.


Czy przyszłaś na sesje z jakieś okazji czy zupełnie bez okazji? 

Szłam bez okazji, ale w trakcie uzmysłowiłam sobie, że właśnie świętuję swoją kobiecość.


To cudowne jak to określiłaś: „świętowanie kobiecości”. A czy sesja była prezentem? 

Oczywiście, że to był prezent dla mnie ode mnie:))).

Jeden z pierwszych, które odważyłam sobie zrobić bez poczucia, że mogę być posądzona o próżność.


Wróćmy do sytuacji: idziesz na sesję. Jak się czujesz?

Zaciekawiona.

 

A stres?

To nie był stres raczej zaciekawienie i lekkie zdenerwowanie.

 

Jak wspominasz samą sesję?

Spokój, odprężenie, bezpieczeństwo. Poczucie, że jestem dokładnie w miejscu w którym powinnam być, radość, szczęście, zabawa.


Pamiętam, ile się wtedy śmiałyśmy, a pozowanie było dobrą zabawą?

Najlepszą.

Sesja zdjęciowa w Studio Trzy Koty dała mi poczucie, że mogę wszystko

Czy samo doświadczenie sesji coś dla Ciebie zmieniło? 

Doceniłam, że ważne jest być przy sobie i żyć w spójności ze sobą tzn. myśleć, czuć i działać w zgodzie ze swoją duszą, nawet jeśli jest to niewygodne dla otoczenia. Oczywiście nie krzywdząc przy tym Innych.

 

Co Twoi bliscy myśleli o sesji?

Nie wiedzieli o sesji a po byli zaskoczeni, ale przyjęli z aprobatą.

 

Co dała Ci sesja?

Poczucie, że mogę wszystko pomimo prawie 50 lat, że w życiu nie ma na nic za późno, że wiek nie stanowi ograniczeń, że przestało mnie obchodzić, co myślą o tym inni, że jestem piękna, że to wspaniała zabawa i że na pewno to powtórzę.

 

To piękne słowa i zgadzam się w każdym aspekcie. Jak się czułaś, gdy zobaczyłaś zdjęcia?

Dumna i zachwycona sobą, bez narcyzmu, ale tak po prostu.

Dumna, że się odważyłam i zachwycona swoją radością. Poczułam, że jestem na tych zdjęciach sobą, nie gram, jestem autentyczna. Nareszcie.

 

Z każdym zdaniem czuję, ze się bardziej uśmiecham, wiesz? Te słowa są ważne dla nas wszystkich. Uważasz, że takie sesje są dla jakich kobiet?

Dla każdej bez względu na wiek, status materialny, czy dysfunkcje ciała.

Sesja zdjęciowa w Studio Trzy Koty dała mi poczucie, że mogę wszystko.

Gdybyś miała dać voucher na sesję w Trzech Kotach, to komu byś go dała?

Córkom, aby budowały swoją niezależność. Mamie, aby budowała swoje poczucie wartości.

Wyobrażam sobie, jak byłoby piękne, gościć Was wszystkie razem. Czyli warto było zrobić sobie taki prezent?

Zdecydowanie tak.

 

Dziękuję Słoneczko <3

Wojtek w Gazecie Senior

Wojtek w Gazecie Senior

“Dear Rysiu, nie wyobrażasz sobie, co dziś widziałam!” - czyli historie, które opowiada się zdjęciami.

“Dear Rysiu, nie wyobrażasz sobie, co dziś widziałam!” - czyli historie, które opowiada się zdjęciami.